<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Historia> 
<author_1=>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year=1951>
<month=2>
<date=1951-02-18>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Maszyny rozbierane na czci i troskliwymi rkami starannie chowane, aby ich nie wywieli cofajcy si hitlerowcy, fabryki i kopalnie chronione przed zniszczeniem  to by pocztek. Jeszcze kiedy kraj by pod hitlerowsk okupacj i wczeniej  gdy jeszcze zakady pracy byy wasnoci kapitalistw, rodzi si juz nowy stosunek do tych zakadw, do maszyn przy ktrych si pracowao  jeszcze wwczas nie dla siebie.
U jednych by on wynikiem pewnoci, e przyjdzie chwila, o ktrej nadejcie walczyli i warsztaty pracy przejd na wasno robotnikw  tych, ktrzy przy nich pracuj. Inni raczej przeczuwali t chwil. A potem nadszed rok 1944 i 1945. W kadym miecie, w kadej fabryce dziay si rzeczy, niepojte dla mieszczaskich wyznawcw zasady mier frajerom. Do rozlegych kopal i fabryk, do ogooconych, pustych budynkw fabrycznych i na gruzy tych zakadw, z ktrych tylko gruzy zostay, przychodzili ludzie, wybierajcy nie atwy chleb, zdobywany szabrem i handlem, ale cik prac. Prac za zarobek, ktry by pocztkowo wielkoci raczej symboliczn, ni realn. Trudna, niewdziczna praca w warunkach powojennej dezorganizacji. Przychodzili aby zabezpieczy zakad, skleci mozolnie zdoln do produkcji maszyn, wyszpera surowiec, uruchomi produkcj.
To by pierwszy etap, wstpny. Fabryki i kopalnie byy ju wasnoci ludowego pastwa ludzi pracy. Jeszcze nie wszyscy zdawali sobie z tego dokadnie spraw. Jeszcze nie jeden, jak przywyk z dawnych lat, potrafi przej obojtnie obok stosu rdzewiejcych, porzuconych gdzie w kcie narzdzi (a czy to moje?), lub wykrca si sianem od pracy, udajc tylko, e co robi. Nie od razu gin stare, wpajane pokoleniami przyzwyczajenia. Nie od razu zwycia socjalistyczny stosunek do pracy i warsztatu pracy.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>